Jak przygotować kota do wizyty u lekarza weterynarii?

Jak przygotować kota do wizyty u lekarza weterynarii?

Opiekunowie kotów często boją się wizyt u lekarza weterynarii bardziej od swoich podopiecznych! Tak bardzo chcą ich oszczędzić swoim pupilom, że zwlekają z podjęciem leczenia do czasu, aż stan zdrowia kota znacznie się pogorszy. W przypadku większości kocich pacjentów opiekun może jednak zrobić naprawdę wiele, aby to doświadczenie nie wiązało się z silnym strachem. Zanim omówimy konkretne rozwiązania, zastanówmy się, jakie czynniki są źródłem stresu związanego z wizytami w lecznicy?

Najważniejsze informacje

  • Stres kota zaczyna się jeszcze przed wizytą, już na etapie wyjęcia transportera, łapania i transportu do lecznicy.
  • Dobrze przygotowany transporter może działać jak bezpieczna kryjówka i znacząco zmniejszyć napięcie zwierzęcia.
  • Kota warto stopniowo oswajać z transporterem, jazdą samochodem i delikatnym dotykiem, aby wizyta nie była dla niego całkowicie obcym doświadczeniem.
  • W gabinecie i poczekalni kluczowe jest zapewnienie kotu poczucia bezpieczeństwa, spokoju i jak najmniejszego przymusu.
  • Przy silnym stresie pomocne mogą być przerwy, pozytywne skojarzenia oraz preparaty uspokajające dobrane przez lekarza weterynarii.

Dlaczego wizyta u lekarza weterynarii jest dla kota stresująca?

Z punktu widzenia kota wizyta weterynaryjna zaczyna się już w chwili, kiedy zwierzę się domyśli, że może do niej dojść. 

  • Najczęściej pierwszym sygnałem ostrzegawczym dla kota staje się wystawienie przez nas transportera z szafy. 
  • Potem próbujemy umieścić zwierzaka w środku. Czasem wymaga to łapania i wyciągania go z ukrycia.
  • Następnie kot trafia do transportera i jest niesiony do samochodu lub lecznicy. W czasie przenoszenia i jazdy odczuwa kołysanie, hałas, wibracje oraz zmiany prędkości i kierunku.
  • Wreszcie kot trafia do lecznicy, gdzie spotyka się z obcymi zapachami, obecnością innych zwierząt, psów i ludzi, a także z jasnym światłem i hałasem.
  • Na końcu kot trafia na kozetkę w gabinecie, gdzie obce osoby go dotykają i unieruchamiają. Nawet jeśli czeka go zastrzyk lub inny nieprzyjemny zabieg, i tak jest już bardzo zestresowany.

Jak przygotować kota do wizyty u lekarza weterynarii?

Jako opiekunowie nie jesteśmy bezradni i mamy wiele do zrobienia. Lepiej rozumiejąc perspektywę kota, możemy go uchronić od części przykrych doświadczeń. Do tych, które są nieuniknione warto go stopniowo przyzwyczaić. Sztuka polega na tym, aby stopniować nowe bodźce inigdy się nie spieszyć. Poniżej znajdziesz kilka prostych zasad i ćwiczeń. 

Jak bezpiecznie transportować kota na wizytę weterynaryjną?

Śmiałe koty udaje się czasem zanieść do lekarza weterynarii na rękach. Robiąc tak jednak narażamy siebie i zwierzaka na trudne sytuacje. Z racji swej natury i mnóstwa bodźców, lecznica jest miejscem, w którym łatwo może się on przestraszyć, a wtedy będzie ratował się ucieczką. Nawet, jeśli zostanie skutecznie przytrzymany (co jest bardzo trudne) nie może się schować, a tylko to dałoby mu szansę uspokojenia się. Odpowiedni transporter dobrze pełni rolę kryjówki. 

Jak przygotować transporter dla kota?

  • Kot w transporterze powinien się czuć niewidoczny dla wszystkich na zewnątrz, sam jednak być w stanie kontrolować otoczenie wzrokiem. Dobrze jest więc nakryć go materiałem, zostawiając szczelinę do obserwacji.
  • Górna część transportera powinna być zdejmowana w łatwy sposób, bo umożliwi to lekarzowi badanie kliniczne bez wyjmowania pacjenta z dolnej części.
  • Jego wnętrze dobrze jest wyłożyć grubą warstwą miękkiej tkaniny, która ograniczy przesuwanie się zwierzaka i będzie amortyzować ewentualne wstrząsy.
  • Aby dodatkowo poprawić samopoczucie kota w drodze do lecznicy, możemy 15 minut przed wyjściem z domu popsikać wnętrze transportera kocimi feromonami uspokajającymi.

Jak oswoić kota z transporterem?

Transporter powinien być dla kota stale dostępnym schronieniem. Trzeba go wyłożyć miękką tkaniną i ustawić w miejscu, w którym będzie dla zwierzaka atrakcyjny (takie miejsce znajdujemy metodą prób i błędów). Jeżeli kot wyprowadzany jest na spacer lub wypuszczany do ogrodu – możemy pozytywne skojarzenie uzyskać wynosząc go na dwór tylko w transporterze.Szybko sam zacznie do niego wchodzić, kiedy będzie chciał znaleźć się na dworze. Przy okazji oswoi się z bodźcami związanymi z bujaniem się pojemnika i nie będzie już ono tak stresujące. Dodatkowo w czasie spacerów transporter będzie pełnił rolę bezpiecznego schronienia, do którego kot może wbiec jak tylko się czegoś przestraszy. 

Jak nauczyć kota wchodzenia do transportera? Krok po kroku

Tak! Kot może wchodzić do transportera na hasło, i to z entuzjazmem! Łatwo możemy ukształtować to zachowanie. 

  1. Kiedy pierwszy raz postawimy nowy transporter na podłodze kot z pewnością zbliży się do niego, żeby go powąchać. Natychmiast podajemy mu smaczek! Gdy go zje, prawdopodobnie będzie chciał dalej poznawać nowy przedmiot – gdy tylko zbliży się znowu i być może wsunie nos do środka – dajemy kolejny smaczek! 
  2. Po kilku powtórzeniach, gdy kot traci zainteresowanie – stawiamy transporter poza jego zasięgiem. 
  3. Całą tę króciutką, jedno-dwuminutową procedurę powtarzamy w kolejnych dniach, aż kot będzie wchodził do transportera zaraz po postawieniu go na podłodze i czekał na nagrodę. 
  4. Kiedy zacznie cały wchodzić do środka dodajemy komendę – wypowiadamy wybrane słowo i dajemy nagrodę. 
  5. Wystarczy powtórzyć to 20-30 razy, aby kot wiedział, co oznacza komenda: smaczek po wejściu do transporterka. 
  6. Stopniowo wydłużamy czas, który upływa od wejścia kota do środka do wydania przysmaku – warunkiem nagrody jest pozostanie kota w transporterku. 

Zamiast smaczkiem, wejście do transportera możemy też nagradzać zabawą! Szczególnie łatwo uczyć tak kocięta. 

  1. Delikatnie wkładamy zwierzaka do środka wypowiadając wybraną komendę i na moment blokujemy wyjście – wystarczy choćby rozpostartą dłonią – po czym zabieramy blokadę i rozpoczynamy zabawę w polowanie (np. patykiem z piórkami). 
  2. Po 15-30 sekundach przerywamy zabawę, ponownie wkładamy kociaka do transportera jednocześnie z komendą i powtarzamy ćwiczenie. 
  3. Sesje muszą być krótkie! Trzy powtórzenia to dobra lekcja.

Jak przyzwyczaić kota do jazdy samochodem?

Im młodszy jest kot, tym łatwiej się przyzwyczai do bodźców, jakich dostarcza samochód w ruchu, choć jazdę samochodem trzeba ćwiczyć przez całe życie.Celem przejażdżki mogą być nowe miejsca do eksploracji – np. mieszkanie znajomych (w którym nie mieszka żaden kot!). Większość wycieczek musi się kończyć przyjaznym dla kota wspomnieniem, a nie badaniem weterynaryjnym – chyba, że sama wizyta w gabinecie stała się już przyjemnością.Kotom mającym chorobę lokomocyjną, która może objawiać się:

  • ślinieniem, 
  • wymiotami,
  • głębokim miauczeniem.

Warto podawać leki przeciw mdłościom. 

Gdzie postawić transporter w poczekalni u lekarza weterynarii?

W poczekalni znajdź jak najwyższe miejsce na postawienie transportera. W niektórych lecznicach przewidziano na to specjalne półki. Jeśli ich nie ma, postaraj się przynajmniej trzymać transporter poza zasięgiem ciekawskich psich nosów, a także ciekawskich oczu ludzi. Pamiętaj, że im wyżej kot się znajduje, tym bezpieczniej się czuje i nigdy nie stawiaj transportera na podłodze. 

Jak zapewnić kotu poczucie bezpieczeństwa podczas badania?

Śpiesz się powoli! Zaczynając rozmowę z lekarzem odsłoń jedną ściankę transportera i daj się kotu rozejrzeć po otoczeniu. Za zgodą lekarza weterynarii (nie we wszystkich gabinetach jest to możliwe) możesz postawić transporter na podłodze i otworzyć drzwiczki.

Pozwól kotu eksplorować, jeśli ma na to ochotę

Śmiałe koty zwykle szybko wychodzą i zaczynają systematycznie eksplorować pomieszczenie, a gdy skończą, siadają w upatrzonym miejscu i spokojnie obserwują. Ale uwaga: niektóre osobniki takie zwiedzanie może za bardzo pobudzić i utrudnić ich badanie – musimy być gotowi uczyć się naszych podopiecznych metodą prób i błędów.

Przygotuj znajome i bezpieczne miejsce do badania

Kiedy zwierzak oswoi się z nowym miejscem, rozłóż na stole przyniesiony z domu (a więc o swojskim zapachu) gruby ręcznik lub kocyk, postaw przy nim kontener i otwórz drzwiczki. Jeżeli kot nie wyjdzie z niego sam, zdejmij jego górną część, aby lekarz mógł wstępnie zbadać zwierzaka w środku. W tym czasie bardzo przestraszonego kota można przykryć ręcznikiem – poczucie, że jest niewidoczny powinno mu pomóc.

Unikaj unieruchamiania kota, jeśli nie jest konieczne

Bardzo ważne, aby podczas badania koty nie czuły się unieruchomione. Ich pierwszą strategią w sytuacji zagrożenia jest ucieczka, a przytrzymywanie ją uniemożliwia i przez to jest szalenie stresujące. Dlatego szukamy sposobów ograniczania, które zostawiają kotu pozory swobody i możliwie duże poczucie kontroli nad własnym ciałem. 

Wykorzystaj ręcznik jako dodatkowe wsparcie

Jednym z nich jest ułożenie wokół zwierzaka zrolowanego grubego ręcznika, który utworzy „wał ochronny”. Będzie on szczególnie pomocny, jeśli w domu z pomocą smakołyków nauczymy go spokojnie siedzieć w tak przygotowanym „gniazdku”. 

Jak nauczyć kota spokojnego siedzenia podczas badania?

To podstawowe ćwiczenie, które przyda się w wielu okolicznościach. Uczymy kota spokojnego siedzenia w warunkach symbolicznego ograniczenia przestrzeni, jednak bez siłowego przytrzymywania. 

  1. Schematem przydatnym przy badaniu lekarskim jest ułożenie zwiniętego w rulon dużego ręcznika wokół kota. Nakłaniamy go do siedzenia w miejscu, nagradzając co pewien czas smakołykiem (najpierw bardzo często, stopniowo w coraz dłuższych odstępach czasu). 
  2. Drugą formą ograniczenia, którą warto przećwiczyć jest kładzenie rąk na siedzącym kocie: jednej z przodu, na klatce piersiowej, a drugiej na grzbiecie, tuż nad nasadą ogona. W ten sposób przyzwyczajamy zwierzaka do kontrolującego dotyku, jednocześnie go nie trzymając.

Jak budować pozytywne skojarzenia z wizytą u lekarza weterynarii?

Podczas badania możemy położyć na stole smaczki albo dawać kotu do wylizywania sosik z saszetki. Uwaga – weźmy ze sobą coś, co absolutnie uwielbia. To etap zasadniczy przy pierwszych wizytach z kociakiem, który dzięki temu łatwiej może zaakceptować niepokojące okoliczności, a nie ma jeszcze przykrych skojarzeń. Dorosłe, bardzo wystraszone zwierzęta nie będą chciały przyjąć jedzenia. W ich przypadku natarczywe podsuwanie smakołyków może się stać dodatkową przyczyną dyskomfortu. Tym kotom pomagamy stwarzając możliwość (choćby pozornego) ukrycia – nie wyjmując ich z transportera i nakrywając je ręcznikiem.

Przeczytaj nasz artykuł: Jakie są oznaki stresu emocjonalnego u kotów?

Jak zapobiegać negatywnym skojarzeniom z leczeniem u kota?

Jeżeli mimo naszych starań kot bardzo się denerwuje, zróbmy przerwę. Czasami kilka minut oddechu pozwoli mu uspokoić się na tyle, że lekarz będzie mógł kontynuować badanie. Jeżeli nie – lepiej umówmy się w innym terminie, a odpowiednio długi czas przed wyjściem z domu podajmy lek uspokajający. O ile konieczna jest natychmiastowa interwencja, warto zapytać o zastrzyk, który wyłączy świadomość pacjenta i uchroni go od przykrych wspomnień. 

Jakie preparaty pomagają uspokoić kota przed wizytą?

Wreszcie, są preparaty – zarówno suplementy diety, jak i leki – które mogą znacząco ograniczyć nieprzyjemne emocje. Opiekun może sam kupić i podać suplementy diety o działaniu uspokajającym (np. Zylkene). Jeżeli potrzebne są środki o silniejszym działaniu, to może je przepisać lekarz weterynarii. Nie ma powodu, aby się ich obawiać – są bardzo bezpieczne, a ewentualne skutki uboczne są nieporównywalnie mniej szkodliwe niż wpływ stresu zarówno na fizjologię, jak i emocje kota.

FAQ

Czy można przewozić kota na rękach?
Nie jest to bezpieczne. Przestraszony kot może próbować ucieczki i zrobić krzywdę sobie lub opiekunowi. Transporter daje mu poczucie bezpieczeństwa i kontrolę nad sytuacją.
Co zrobić, jeśli kot nie chce wyjść z transportera podczas wizyty?
Nie należy go zmuszać. W wielu przypadkach lekarz może przeprowadzić wstępne badanie w dolnej części transportera po zdjęciu jego górnej pokrywy.
Co zrobić, gdy kot bardzo źle znosi wizyty?
Warto zrobić przerwę w badaniu lub przełożyć wizytę. Przy kolejnej można zastosować wcześniejsze przygotowanie oraz ewentualne wsparcie farmakologiczne.
Co zrobić, jeśli kot bardzo boi się badania?
Nie warto działać na siłę. Czasem lepiej zrobić przerwę, przełożyć wizytę albo skonsultować z lekarzem weterynarii zastosowanie środków uspokajających.

Produkty

Picture of lek.wet. Joanna Iracka

lek.wet. Joanna Iracka

Od dwudziestu trzech lat konsultuje najróżniejsze przypadki kłopotliwych zachowań domowych czworonogów. Jej zainteresowanie zachowaniem zwierząt zaczęło się jeszcze w dzieciństwie i było główną przyczyną wyboru zawodu lekarza weterynarii. Ta profesja gwarantowała jej codzienny, bezpośredni kontakt ze zwierzętami. Zaraz po skończeniu studiów zaczęła kształcić się w zakresie medycyny behawioralnej. Dzięki własnemu uporowi i pasji, a także życzliwości kolegów z zachodniej strony Europy ukończyła specjalistyczne kursy, a następnie zdobyła dyplom lekarza weterynarii–behawiorysty we Francji. W ten sposób w 2000 r. została pierwszym lekarzem weterynarii z formalnym wykształceniem praktykującym medycynę behawioralną w Polsce.

Podziel się

Facebook
Email
LinkedIn
Twitter
WhatsApp
Print
Scroll to Top